Sejm przyjął nowelizację ustawy Prawo o ruchu drogowym i sygnał jest jednoznaczny: pobłażliwość dla zawodowych kierowców łamiących przepisy dobiega końca. Od 2026 roku za manipulację tachografem lub jazdę pomimo zakazu prowadzenia pojazdów grozi utrata uprawnień nawet na 5 lat. Dla firm transportowych, wypożyczalni samochodów i przedsiębiorstw zarządzających flotą pojazdów ta zmiana ma wymiar praktyczny – od ryzyka nagłych braków kadrowych po konieczność zaostrzenia wewnętrznych procedur kontrolnych.
Co się zmienia? Nowe kary w szczegółach
Do tej pory za fałszowanie zapisu tachografu – jazda bez karty kierowcy, na cudzej karcie lub z urządzeniem zakłócającym (magnes, wyłącznik) – groziło zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Po nowelizacji ten sam czyn nadal skutkuje 3-miesięcznym zakazem. Ale jeśli kierowca złamie ten zakaz i wsiądzie za kółko w okresie jego obowiązywania – uprawnienia zostaną mu cofnięte na 5 lat. Po upływie kary musi od zera zdawać egzaminy, by odzyskać prawo jazdy. W praktyce oznacza to koniec kariery zawodowej na bardzo długi czas.
Surowsze sankcje dotyczą też przekroczeń prędkości. Dotychczas czasowe odebranie prawa jazdy (3 miesiące) stosowano tylko za jazdę w terenie zabudowanym ponad 50 km/h powyżej limitu. Teraz ten sam skutek grozi także za analogiczne przekroczenie poza terenem zabudowanym, na jednojezdniowej drodze dwukierunkowej. Kierowcy ciężarówek i busów muszą więc liczyć się z poważnymi konsekwencjami także na trasach krajowych.
Najostrzejszy przepis dotyczy jazdy pomimo zakazu. Kierowca, który prowadzi pojazd w trakcie 3-miesięcznego zatrzymania prawa jazdy, automatycznie traci uprawnienia na 5 lat. Co więcej – takie zachowanie staje się przestępstwem zagrożonym grzywną, karą więzienia do 2 lat oraz zakazem prowadzenia pojazdów nawet do 15 lat. Ustawodawca dał wyraźnie do zrozumienia: recydywiści nie mają czego szukać na drodze.
Dane policji: Od początku 2025 r. do końca września zatrzymano 18 990 praw jazdy (głównie za nadmierną prędkość), a 212 kierujących przyłapano na prowadzeniu pojazdu mimo obowiązującego zakazu. Nowe przepisy mają zredukować takie przypadki do minimum.
Wpływ na firmy transportowe i wypożyczalnie samochodów
5-letnie cofnięcie uprawnień to dla przewoźnika w praktyce utrata kierowcy na stałe. Po tak długiej przerwie mało kto wraca do zawodu – trzeba od nowa zdawać egzaminy, przejść szkolenia, uzyskać kwalifikację zawodową. W branży, która od lat zmaga się z niedoborem kierowców, każda taka strata jest bolesna. Szczególnie dotkliwe jest to dla małych firm transportowych i wypożyczalni aut, gdzie poszczególni pracownicy mają kluczowe znaczenie dla ciągłości operacji.
Nowe regulacje zwiększają też ryzyko prawne i wizerunkowe. Jeśli kierowca firmy dopuści się przestępstwa (np. jazda pomimo zakazu), sprawa nabiera charakteru kryminalnego. Podczas dochodzenia mogą paść pytania o to, czy pracodawca wywierał presję na kierowcę, czy wiedział o cofniętych uprawnieniach, czy kontrolował dokumenty. Firma, która nie potrafi udowodnić, że robiła wszystko, by zapobiegać naruszeniom, naraża się na utratę reputacji i konsekwencje administracyjne.
Jedno trzeba podkreślić: uczciwi kierowcy i rzetelne firmy nie powinni odczuć negatywnych skutków. Zmiany celują w tych, którzy nagminnie obchodzą prawo. Niemniej sama skala potencjalnych kar wymusza na przedsiębiorcach proaktywne podejście do kontroli.
Jak się przygotować? Konkretne kroki
Nowe przepisy wchodzą w życie na początku 2026 roku. Oto co warto wdrożyć zawczasu:
- Polityka zero tolerancji w firmie – jasne, spisane zasady zabraniające manipulacji tachografem, przekraczania czasu pracy i ignorowania decyzji o zatrzymaniu uprawnień. Kierowcy muszą wiedzieć, że firma takich praktyk nie akceptuje – i że konsekwencje dotyczą obu stron.
- Regularne szkolenia – nie wystarczy jednorazowa informacja. Cykliczne przypomnienia o nowych przepisach i realnych konsekwencjach ich łamania budują świadomość. Warto pokazywać konkretne przykłady – 5 lat bez prawa jazdy to nie abstrakcyjna groźba, to realny scenariusz.
- Automatyczny monitoring uprawnień – narzędzia takie jak sprawdz-kierowce.pl codziennie weryfikują ważność prawa jazdy każdego kierowcy w rejestrze CEPiK. Jeśli któryś z nich straci uprawnienia – manager floty dostaje powiadomienie natychmiast. To eliminuje ryzyko, że kierowca z cofniętymi uprawnieniami niepostrzeżenie wsiądzie za kierownicę firmowego pojazdu.
Takie podejście działa dwutorowo. Po pierwsze – zapobiega angażowaniu kierowców bez ważnych uprawnień, chroniąc firmę przed złamaniem prawa nieświadomie. Po drugie – działa prewencyjnie: kierowcy wiedząc, że są kontrolowani i świadomi surowości kar, znacznie rzadziej decydują się na naginanie przepisów. W efekcie firma transportowa czy wypożyczalnia samochodów może działać stabilnie, bez lęku przed nagłą utratą kluczowego pracownika lub karą administracyjną.
Wnioski
Zaostrzenie kar dla kierowców zawodowych to wyraźny sygnał ze strony ustawodawcy: bezpieczeństwo na drogach i zgodność z przepisami nie podlegają negocjacjom. Dla firm zarządzających flotą pojazdów – transportowych, kurierskich, wypożyczalni aut – oznacza to konieczność wzmocnienia kontroli wewnętrznych.
Inwestycja w system monitorowania uprawnień kierowców, szkolenia i jasne procedury to nie dodatkowy koszt – to ubezpieczenie przed problemami, które mogą kosztować wielokrotnie więcej: utrata pracownika na 5 lat, postępowanie karne, opóźnienia w realizacji zleceń, nadszarpnięta reputacja. Firmy, które przygotują się na nowe przepisy zawczasu, wyjdą z tej zmiany silniejsze. Reszta będzie gasić pożary.
